Witam !

środa, 1 sierpnia 2012

Zakończenie

sesja musi być ! 
Z małą modelką ;-*
Życie jest brutalne, zrobiło ze mnie cholerną histeryczkę niepotrafiącą poradzić sobie z problemami. czasem myślę, że lepiej byłoby to wszystko rzucić, uciec i zapomnieć o przeszłości. jednak wspomnienia otoczyły wokół mojej szyi niewidzialną pętle, która sprawia, że zaczynam się dusić i z dnia na dzień brakuje mi powietrza.Czasem potrzebujemy nabrać dystansu do życia, odsunąć się od otoczenia i zaszyć się gdzieś w samotności by pozwolić łzom swobodnie wypływać z oczu.

Stanęłam ponad wszystkim, uniosłam się ponad cały ich syf i jedyne co teraz mogą zrobić, to oglądanie wyciągniętego w ich stronę, mojego środkowego palca.

Tym dzisiejszym wpisem kończe pisanie na blogu.Będę jedynie co odwiedzać CLIK ! . Na sto procent kiedyś tutaj znowu zawitam , szczerze mówiąc to nie wiem.Jeżeli macie do mnie jakieś pytania proszę je kierować tutaj CLIK !
Miłego dnia !

piątek, 13 lipca 2012

chodź kochanie posłuchamy jak oddycha wszechświat.



Hej !Dawno nie pisałam czegoś długiego zresztą od dawna nie pisałam. Jakoś nie miałam ochoty. Ogólnie wakacje mijają dość spokojnie.Cały czas to spontan.Jakoś nie mam teraźniejszych zdjęć tematów,które tutaj będę mogła poruszyć bo pewnie moje filozofie mogą zaskoczyć aczkolwiek również znudzić większość.

Co tam nowego u mnie
*mam całkiem odmienny światopogląd, nie pociągają mnie rówieśnicy, nie palę, nie przesiaduję nocami na ulicach popijając tanie wino, nie ufam tym, którzy spieprzyli pierwszą szansę bycia blisko.
*zgubiłam sens między złudnymi nadziejami o lepsze jutro i samotności, która z każdym kolejnym dniem zadawała coraz silniejsze ciosy prosto w serce.
*podświadomość daje mi do zrozumienia, że coś tracę. że z dnia na dzień, oddalam się od rzeczywistości, żyje w świecie marzeń i złudnych nadziei. czując jak umieram, moje serce staje się powoli martwe z samotności, a każde uderzenie jest coraz słabsze i mniej słyszalne, tu już nie pomoże nawet reanimacja.
*moje uczucia do niego za każdym razem napotykały mur. kłóciłam się z wewnętrzną rozterką, gdy czułam jak ból rozrywa mi płuca, chcąc wyrwać moje serce. gdy moje marzenia domagały się realizacji, pojawiała się rzeczywistość, i wszystko znów traciło na znaczeniu.


nasze życie jest cyklem zdjęć. zapisujemy obrazy najpiękniejszych chwil naszego życia, zachowujemy je w pamięci, nie chcąc nigdy o nich zapomnieć, usuwamy momenty smutku i cierpienia, chociaż wspomnienia pozostaną w naszym sercu już zawsze.

KONKURS !  <--- Klikamy lubię to !
CLIK !  <--- Skrillex 
do później !

wtorek, 10 lipca 2012

serce bije szybciej a na twarzy pojawia sie uśmiech

Wczorajszy wieczór spędziłam z Pauliną.Na dzisiaj nie mam raczej planów.Źle się czuję-więc zostaję w domu.
Wiesz co mnie intryguje najbardziej ? Dlaczego porządna dziewczyna zazwyczaj otwierając serce na miłość , spotyka jakiegoś zepsutego do szpiku kości skurwiela , a normalny facet chcąc się z kimś związać na poważnie - trafia na zeszmaconą sukę ...
kamerkoryjce !
do później !

poniedziałek, 9 lipca 2012

Za wszystko i za nic, tak po prostu bez granic.

Myślę, że mam to już za sobą, myślę, że odpowiednio wcześnie pozamykałam rozdziały które i tak zakończyłyby się fatalnie, myślę, że czas na coś lepszego, myślę, że będzie teraz jakoś dobrze ze mną, z tym wszystkim.

Dzisiaj od rana byłam nad wodą.Niedawno wróciłam-jutro wybieram się do szkoły oddać zdjęcia i zobaczyć listy końcowe. 
A tak poza tym DOSTAŁAM SIĘ TAM GDZIE CHCIAŁAM. 
-środa spotkanie nowej klasy-17 osób już chętnych na sto.

W sobotę przefarbowałam włosy na jaśniejszy blond-w sumie różnicy nie ma.
nie widać wielkiej różnicy więc może dlatego zastanawiam się jeszcze nad rozjaśnieniem (-;

To takie straszne, jak długo można na coś naprawdę czekac. Jak długo można byc bezsilnym i czekac na cud, który zmieni wszystko. Jak mocno przeszłośc może trzymac nas w tyle, bezczelnie wymachując przed twarzą przyszłością, która mogłaby byc cudowna.

do później !

piątek, 6 lipca 2012

Upragniony dzień

Dzisiaj od samego rana myślałam tylko o jednym. Listy wstępne ! i się ukazały zaraz po 12.
zdjęcie beznadziejne-robił P.Jabłoński to może dlatego.Znam już 13 osób. Jest dobrze ;-)

Uczucia nie są zmienne, lecz dwuznaczne, czarne lub białe w zależności od wydarzeń, rozpięte między przeciwieństwami, falujące, plastyczne, prowadzące zarówno do najgorszego, jak i do najlepszego.
dobranoc !

czwartek, 5 lipca 2012

Filmowo

Dzisiaj naszło mnie oglądanie filmów,poniżej jest kilka które obejrzałam.Gustuje w horrorach więc te poniżej znalazłam w zakładce "horrory".Moim zdaniem nie powinno ich tam być bo dla mnie są bardzo mało straszne.Może inni się boją tych "efektów specjalnych",na mnie to wrażenia nie robi.Okej zmykam oglądać dalej.
Filmy:
Krąg II :
W 2002 roku, kiedy powstał thriller "The Ring", widzowie poznali Rachel Keller i jej synka Aidana, którzy stali się świadkami działań złej siły. Oto duch Samary Morgan, dziewczynki, którą utopiono 25 lat wcześniej, uwięziony został pomiędzy światem żywych i światem umarłych. Ogarnięty pragnieniem zemsty posłużył się zwykłą kasetą video. Kto ją obejrzał, umierał w ciągu 7 dni. Rachel i Aidan znaleźli sposób, by uniknąć śmierci, ale czy na pewno? Akcja filmu "The Ring 2" rozpoczyna się sześć miesięcy po mrożących w żyłach wydarzeniach w Seattle. Aby uciec przed wspomnieniami, bohaterowie przeprowadzają się do małego, nadmorskiego miasteczka Astoria. Ma to być dla obojga nowy start w spokojne życie, ale koszmar powrócił. Okazuje się, że kolejna zbrodnia z udziałem kasety video ma miejsce właśnie w Astorii..
Zakonnica:
Pozornie zwykła szkoła. Pozornie sześć zwykłych 15-latek. Przerażająca prawda jest taka, że każdego dnia dziewczyny są terroryzowane i maltretowane przez okrutną zakonnicę. Pewnego dnia zakonnica odkrywa, że jedna z dziewczyn jest w ciąży. Próbuje ją oczyścić. Jej przyjaciółki patrząc na torturowaną w okropny sposób koleżankę, decydują się jej pomóc. Zakonnica znika, a kilka dni później, szkoła zostaje zamknięta z nie do końca jasnych powodów. 17 lat później. Każda z dziewczyn poradziła sobie z odbudowaniem swojego życia. Nie kontaktują się ze sobą, żeby nie wspominać tamtych okropnych dni. Ale pewnej nocy jedna z nich zostaje brutalnie zamordowana. Po kilku dniach następna. Pozostałe wiedzą, że zakonnica wróciła żeby się mścić. Decydują się stawić jej czoła. Jedynym sposobem by ją pokonać jest wrócić do starej, zamkniętej szkoły. Eva, 17 letnia córka jednej z zamordowanych kobiet, przyłącza się do nich ze swoimi przyjaciółmi. Wkrótce odkrywa przerażające fakty ze swojej przeszłości.
Boogeyman 2:
Laura Porter zmaga się z długotrwałą fobią, polegającą na paraliżującym strachu przed czającym się w mroku legendarnym potworem – boogeymanem. Nie radząc sobie z opanowaniem sytuacji, w poszukiwaniu pomocy na własną prośbę zgłasza się do szpitala psychiatrycznego. Jednak pobyt tam bardziej przypomina horror niż terapię. Laura szybko uświadamia sobie, że pomysł, by stanąć oko w oko z własnymi lękami nie był najlepszy...

do później !

największym błędem jaki możesz popełnić jest okłamać kogoś, bezwstydnie patrząc mu w oczy.

Pocałunek jest tym momentem, kiedy zawsze mimowolnie opuszczasz powieki ku dołowi delektując się smakiem, zapachem, bliskością. Jest jedną z tych chwil, których nie ogląda się z otwartymi oczami. To ten moment, kiedy patrzymy sercem. Tylko sercem.
A w życiu? brakuje mi niektórych ludzi. starych miejsc. dobrych imprez. szczerych rozmów. posolonych kaw. potrzebuję siły, ciepłych słów i bezpiecznych ramion. nienawidzę kłamstw, nieszczerych intencji i nieporozumień. chciałabym prawdziwej przyjaźni, szczęśliwej rodziny i wiecznej miłości.
do później !

środa, 4 lipca 2012

Nie chce zapewnień, że jestem tą jedyną . Chce być tą ostatnią.

Potrzebuje kogoś ciepłego, kogoś kto nie obawia się okazywania uczuć, kto docenia, rozumie, kto wymaga tyle ile daje, nie więcej, potrzebuje miłości bezwarunkowej i opiekuna.Są sytuacje, które potrafią nas przerosnąć, jest źle i żaden gest nie wskazuje na to, że mogłoby być gorzej. Leżysz na samym dnie, w pustym, ciemnym pomieszczeniu, bezskuteczny krzyk przejawia się w ciche pojękiwanie, a śmierć jest na wyciągnięcie ręki.

Nie chce mi się opisywać co się działo-dziś,wczoraj.
Przystań z R,E,P
Zdjęcia:
zdjęcie z dupy-takie też muszą być.

ifcia ;-*

Nie wiem z czego cieszą japki no ale dość śmiesznie było ;-)

krajobraz -dobry

Patryk z torebką-jego marzenia się spełniają

Konwersacja z R.

Niby chciał udowodnić,że taki "boss" ;-)

Spodnie mimo sznurówki-spadają.

Dobranoc !

poniedziałek, 2 lipca 2012

Anonimowość

Cześć ;-)
Więc tak , na początku chciałabym pozdrowić wszystkie anonimy, które cisną mi na asku. Nie rozumiem ludzi, którzy mnie nie znają a gadają jakieś farmazony- Jaki jest tego cel? Sprawa Huberta jak dla mnie jest definitywnie skończona- znamy się i koniec, zero przeszłości. To co my robiliśmy, co o nim sądzę , co się działo to tylko nasz interes. Mam dość usuwania pytań o nim. Koniec. Chcecie się zapytać w jego sprawie ? Proszę bardzo CLIK ! .
Pisać a anonima zawsze można łatwo tylko szkoda,że nie można się przyznać lub podpisać kim się jest.Tchórzostwo.

Dzisiejszy dzień troszkę lepszy od wczorajszego, słońce odpuściło ale mimo to nadal jest strasznie duszno ;-(  . Dzisiaj mam w planach udać się do drogerii na jakieś zakupy kosmetyków bo mi się skończyły. Później posiedzę w domu. Jutrzejszy dzień mam do połowy zaplanowany, z samego rana pogrzeb a później się zobaczy. Jak jest na dworze, aż tak duszno to się wgl nie chce wychodzić o.e zobaczymy jak to będzie w następnych dniach.

Może jakieś pytania? CLIK !

Napiszę coś później , bye !

niedziela, 1 lipca 2012

Niepozorne sny. Pozorne myśli; niemrawa rzeczywistość.

Witam..
Ostatnio zaniedbałam troszkę bloga, jak to ja. Trzeba to nadrobić. Koniec zdjęć z kamerki, LATO SIĘ ZACZĘŁO. Więc co się działo w ostatnim dniu.
Wczoraj- Lato z radiem, początkowo miałam nie iść ale mama z rodzinką mnie wyciągnęła. Okej- fajnie było. Szkoda, że komary zaczęły mnie tak szybko atakować -.- . Humor nie sprzyja- niektórzy wiedzą o co chodzi. Nie mam zamiaru pisać o tym tutaj. Kompletny brak zdjęć. Dodaje coś starego.

Drogi Aniele Stróżu, skoro nie udało Ci się mnie uchronić przed bólem, puszczam Cię wolno od mojej zgniłej duszy. Leć i pilnuj tych, których nadzieja dopiero gaśnie, których ciało jest jeszcze ciepłe, a oddech równomierny. Leć i strzeż ich.

Więc tak do anonimka piszącego mi na asku, że nie stawiam po przecinkach i kropkach spacji. Proszę bardzo, jak widzisz masz te swoje upragnione spacje. Pozdrawiam ;]

Zawsze będziesz w naszych sercach [*]

do później !

piątek, 29 czerwca 2012

Nie martw się o moje blizny na ciele, te w psychice są o wiele gorsze..

Hej-Hellow !
A więc dzisiaj obudził mnie pan K. dzwoniąc do mnie kilka razy.Pogadaliśmy chwilę i wstałam się szykować.Na 12,przecież zakończenie roku,na które tak czekałam-którego się strasznie bałam wczoraj.Wiec o 10,5o spotkałam się z Martyną i szybciorem do Darki.Tam chwilę pogadałyśmy i biegiem do szkoły.Tam oczywiście 2 godziny "uroczystego zakończenia".Na"akademii"-można tak to nazwać,poruszyła mnie jedna piosenka,która baaardzo dała się we znaki ,że widzę się z co poniektórymi OSTATNI raz.Około godziny 14 poszliśmy do sal.Myślałam,że będzie płacz-no cóż nauczycielka szybko rozdała świadectwa i CZEŚĆ.Pożegnaliśmy się z dziewczynami i wtedy coś już pękło zaczęłam płakać-jak każda.Po tych 3 latach zdążyłam się maksymalnie przyzwyczaić do tych moich "dzikusów klasowych".Ale koniec z tym.Jutro dodam albo później jakieś zdjęcia z zakończenia.Powiem jedno zdanie na zakończenie.Będę tęsknić !


Zdjęcie na szybko,kamerkowe-zawsze spoko ;-)
do później !

czwartek, 28 czerwca 2012

To już koniec..

Cześć...
Od piątku nie było mnie w szkole,nie czuje wakacji.Ogółem mam dość -muszę odpocząć.Odpocząć od tego zgiełku,ciągłego pośpiechu-ogółem od życia.Uciec gdzieś samej daleko,najchętniej na bezludną wyspę.Gdzie nikt nie będzie mnie pośpieszał,krytykował-rządził.W te wakacje chce się skupić wyłącznie na sobie,nie dogadzać innym-ulegać.Robić coś dla siebie.Jutro będzie płacz,mimo tego,że moja klasa raczej zgrana nie jest to będę tęsknić za każdym nawet największym klasowym"idiotą".Jakoś nie wyobrażam sobie lekcji bez tej klasy.Kłócimy się-jak to bywa w każdej klasie.Jest rywalizacja,chłopcy kontra dziewczyny.Nieważne ile razy wyzywaliśmy się od najgorszych,to i tak będzie każdy tęsknić.Może następna klasa w nowej szkole będzie lepsza to i tak zapamiętujemy te dobre rzeczy.Początek pewnie w nowej szkole będzie ciężki ale trudno.Jutro się wypłacze,już to czuję.Nie będę tutaj się za bardzo rozpisywać bo pewnie i tak mało osób to czyta.
Zdjęcie z dziś


alkohol nie sprawia, że zapominasz, on zagłusza twoją dumę i odblokowuje serce.

Chyba nigdy się nie zmienię. Zawsze będę naiwnie sięgać po kubek z gorącą herbatą, a potem dmuchać na oparzenia. Nie przestanę słuchać ulubionej muzyki, nie chcę zmieniać przyjaciół czy zainteresowań. Tak, już pewnie do końca będę łatwowierna, będę ukrywać wrażliwość pod przykrywką wyszczekania i twardej pyskatej panny. Łzy będą lecieć mimowolnie. Nie, nie przestanę się martwić o bliskich, nawet jeśli ode mnie odejdą. W genach mam dawanie serca tym,którzy wcale go nie chcą, taka się właśnie urodziłam.
Jutro zakończenie !


wtorek, 26 czerwca 2012

Chciałam się śmiać, ale poczułam, że to już nie Ja.

To przykre kiedy jedyny człowiek, któremu ufałaś i oddałabyś wszystko nawet o Tobie nie pamięta. To przygnębiające uczucie kiedy ciężko jest Ci oddychać nieznanym powietrzem, a osoba, która tak pięknie mówiła o waszej przyjaźni, nawet nie spróbuję go oczyścić. To smutne, bo właśnie w takich chwilach czujesz jak życie wali Cię trzepaczką po dupie.

Przyjaźń,bliskość i inne wartości niech między nami zapanują. Słowem spierdalaj z mojego łóżka i nie mów mi tu o pięknych oczach.

kamerkowe z dziś

do później !

Zasmakować szczęścia mając smak nienawiści na ustach



Nazywają mnie fałszywą, bo byłam zbyt zajęta by poświęcić im czas, zapominając o tym, że sami potrzebują mnie tylko od czasu do czasu, przeważnie wtedy kiedy nie mają nic innego do roboty.


Ja tylko obserwuję to wszystko stojąc z boku, na cholerę się wtrącać, przejmować, odzywać, ta chora sytuacja dziś nie obchodzi mnie już nic, niedługo wszystko się skończy, najważniejsze, że mam ich, niczego więcej w tym chorym świecie nie potrzebuję



myślisz,że jesteś coś wart ? mylisz się kochanie ! takich ludzi jak Ty ma się koło dupy ;-)


poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nie chcę słów. Chcę obecności.

Stoję na granicy życia i zastanawiam sie czy jest jakikolwiek sens by to wszystko dalej ciągnąć.. bo przecież i tak kiedyś znikne i mnie nie bedzie, więc może teraz to zrobie i będzie łatwiej, owszem mi będzie, ale mojej rodzinie, przyjaciołom nie. wiem że będą tęsknić, bo wiem że mnie kochają. i dlatego też dla nich sie nie poddam będe walczyć do samego końca.
żegnam !

Śmiechem zwalczam ból

Najważniejsze to mieć w życiu jakiś cel i do niego dążyć. Choćby był nie wiem jak wyimaginowany, należy się starać. Chcesz być astronautą - zgłębiaj wiedzę o kosmosie, rób kursy. Chcesz być spawaczem - bierz za żelastwo i ćwicz, ćwicz, ćwicz. Najgorsza jest bezczynność, kiedy siedzisz na osiedlu lub w innym widocznym miejscu, obmawiasz każdego kto pojawi się w zasięgu wzroku i nie robisz nic, totalnie nic.

Moje życie jest takie puste, że nawet już nie rozróżniam dni, wszystko zlewa się w taką jedną całość, która nie ma sensu. totalny bezsens. To takie banalne użalanie się nad sobą, które gdzieś tam jest też prawdą. prawdą o mnie. Co robiłam przez ten długi, nie kończący się czas? To takie trudne pytanie, że nawet nie wiem co miałabym powiedzieć. Bo już nawet nie panuję nad tą codzienną maską, którą nakładałam by ukryć mój strach. jestem małą zagubioną dziewczynką, która jest nie w tej bajce co powinna. Jestem po prostu zmęczona i nawet lato mnie nie cieszy, chociaż to moja ulubiona pora roku.


pytania --> CLIK !

Puśćmy z dymem naszą pieprzoną przeszłość

Chciałabym umieć poczuć coś istotnego, poczuć coś tak niesamowicie mocno,żeby aż ścięło mnie z nóg, umieć się ekscytować, nakręcić się na coś, chciałabym czuć, odczuwać jak popierdolona, na tą chwile nie brakuje mi niczego więcej.

Aparat rozjebany ;x

Dzisiaj wolne od szkoły , fuck yeah ! ;-)


do później !

sobota, 23 czerwca 2012

Przyjaciele

Niewielu na to zasłużyło, ale kocham ich, bo byli są i mam nadzieję, że będą wtedy gdy ich potrzebuję. Zawsze mi pomagają bez względu na to co zrobię.Taki człowiek jak ja nie daje szczęścia, wiem. Doskonale wiem, że mnie się nie kocha. Nie trzeba się o mnie martwić. Radzę sobie. Popełniając głupi błąd pluję sobie w twarz i wyciągam wnioski. Nie dążę do doskonałości. Po prostu uczę się życia.Wiem, że niekiedy jest ciężko ze mną wytrzymać, że mam swoje humorki, że czasem z byle powodu potarfię na kogoś naskoczyć. wiem to idealnie. wiem, że mam ciężki charakter i że potrafię być chamska, ale pomimo starań, nic na to nie poradzę.
Nieważne ile ich masz,ważne jacy oni są.Ważne czy jesteś dla nich również ważna tak jak oni dla Ciebie.Dziękuję moim za to,że wytrzymują ze mną,chociaż łatwo nie jest.

K,B,P ♥

No ale przecież wiecznie ślepa nie będę .

pesymistyczne nastawienie, a w zasadzie wciąż żyję, wciąż nie widzę, a może tak naprawdę nie chcę już widzieć pozytywnych stron tego, że oddycham, że żyję, że jestem. wciąż nie potrafię kształcić pozornych nadziei na kolejny dzień oczekując, że będzie znacznie lepszy niż ten dzisiejszy, wciąż nie chcę wmawiać sobie, że szczęście istnieje, i jest tu, tuż obok tak niewidzialnie, że po prostu jedyne co dostrzegam, to jego minimalną część. wciąż nie chcę błądzić wśród setek kolejnych obietnic, wśród tych marnych słów puszczanych na wiatr, i wśród ludzi, tak prawdziwie sztucznych, znikających z naszej drogi szybciej, niż słońce zachodzące dziś, gdzieś za osiedlami. po prostu nie potrzebuję, nie chcę i nie potrafię.


do później !

piątek, 22 czerwca 2012

" Poznaj cene wyciągnietej ręki, za twoją pomoc będę pamiętać do śmierci. "

I wiesz co , może i chciałabym wrócić do czasów kiedy kłóciliśmy się o głupią łopatkę , kiedy życie było tak cholernie proste a kiedy " kocham Cię " było skierowane wyłącznie do mamy , taty i naszego ukochanego misia . Kiedy nie wiedzieliśmy jeszcze co to jest "miłość" do płci przeciwnej . Ale .. Teraźniejsze życie , dało mi ostrego kopa w dupę i wychowało mnie na porządnego dzieciaka , który wie co to 'uczucia ' , i który wie o co walczyć. Może i brakuje mi tego . Ale teraz wiem , że muszę docenić to co mam , bo kiedyś będzie jeszcze ciężej .

Nic na świecie nie zdarza się przez przypadek

Powinniśmy się zarzec, wszyscy tu obecni, że będziemy żyć własnym życiem, tylko i wyłącznie, dążyć do tak upragnionych kiedyś celów, kiedyś - bo do momentu, w którym pojawił się ktoś nowy, ktoś zupełnie inny, ktoś kto odmienił wszystko, ktoś, dla którego złudnie jesteśmy w stanie oddać wszystko. 

facebook'owa profilówka bo brak zdjęć : O

pytania ? ----> CLIK !

Kompromis tępi marzenia - wita dorosłe życie .. Musisz kopnąć w dupę świat , by Twój płacz był słyszany

 A gorzki smak skruchy skryła w chuście na szyi , Gdy sumienie zacznie gryźć pętla zmieni jej image.
- Bo ja jestem alkoholem , którym się upijasz . Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż . Zmieniam nastroje i klimat , i nie możesz mnie powstrzymać . Uzależniam cię na dobre , może lepiej nie zaczynać.
 
WEEKEND ;-)
do później !

środa, 20 czerwca 2012

Człowiek słyszy to, co chce usłyszeć.

Znowu się wkurwiam, bo kładąc się do łóżka za dużo w mojej głowie osób,których tam być nie powinno. Pamiętam o tych, o których powinnam zapomnieć, tęsknię za tymi,którzy odeszli, i wylewam łzy za coś co nie ma żadnego sensu.
jakieś kamerkowe 
mój kochany <3



do później !

Dziś lubimy najbardziej to co nielegalne.

Siemanko...
Wczorajszego dnia raczej nic szczególnego się nie stało
Dzisiaj ledwo zwlekłam się z łóżka,chociaż i tak szłam na 9,5o.Oceny prawie już wystawione,spodziewałam się ooo wiele lepszych.Ale czego się spodziewać jak wzięłam się za to niecały miesiąc przed końcem ... szkoda gadać.
Mam nadzieje,że pogoda dopisze w weekend.Wtedy jakiś wypad za miasto?jak najbardziej.
ostatnio chciałam się pobawić w przeróbki spodni,wyszło coś takiego ;-)

Możesz rzucić to wszystko lub przypomnieć słowa matki, że kto nie ma odwagi do marzeń nie będzie miał sił do walki.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Imieninowo ;-)

Siemanko..
Niedawno wróciłam do domu,byłam na dworze z Adą.Nie mogłyśmy się zgadac i takim sposobem dotarłyśmy z opóźnieniem na nbr.Spotkaliśmy się tam z Karolem i Bartkiem.Pogadaliśmy o paru rzeczach i poszli.
Później miałyśmy misję,zobaczyć czy jest samochód trenera Ady,jak co poniektórzy wiedzą trenuje ona karate. Poszłyśmy do biedro i oczywiście kupiłam najbardziej "kaloryczne" jedzenie,ja nie wiem..chce schudnąć a jem jak pojebana...
Poszłyśmy na boisko i usiadłyśmy na ławce,obserwowałyśmy ludzi.Ich zwyczaje,emocje.Radość,śmiech a również smutek na twarzach dzieci.Przypomniały się lata jak byłyśmy małe i niewinne.Kiedy najgorszą groźbą było "powiedzenie mamie".Dosiedli się do nas jacyś chłopcy , pogadaliśmy i szłyśmy w stronę domu.Po drodze spotkałyśmy siedzące na ławce trzy dziewczyny.Dobrze nam znane.Może i na początku były konflikty no ale trzeba się zmieniać,chociaż w moje imieniny ;-) Jak to ja gadałam bez składu i ładu , ale bywa ;-) poszłyśmy do domu, teraz siedzę na kompie i zaraz idę się uczyć biologii.

Nastój taki sobie,ale japka się cieszy jak ktoś pamięta o Twoim "święcie"
coś krzywe nogi , Milordzie .
z rąsi , zawsze spoko ;-*

Mieć złamane serce i wierzyć w miłość to tak jakby wyjebać się na beton i udawać, że to trawa.
dobranoc !

Kochać czy być kochaną?

Owszem , wiele przeszłam , wiele razy życie skopało mi dupę do tego stopnia , że nieźle napuchł mi pośladki , wiele nocy prze ryczałam przez kretyna którego chuj wie po co pokochałam , wiele razy się zawiodłam na ludziach na ich fałszywych mordach i nawykach ale wiesz co mnie tutaj trzyma ? świadomość , że przede mną jeszcze tysiące zajebistych chwil , które będę wspominać przez resztę życia . Przede mną jeszcze chwile w których na mordzie będę miała szczery uśmiech ale również chwile , w których będę ze łzami w oczach jarała popijając czystą by zapomnieć chociaż na chwilę . Przy życiu trzyma mnie właśnie życie i jego zarówno złe jaki i zajebiste uroki


niedziela, 17 czerwca 2012

a podobno wystarczy tylko zacisnąć pięści i jakoś można dać radę

W końcu! Przyszedł czas, w którym mogę głośno wykrzyczeć, że już niczego do Niego nie czuję. Stał się dla mnie tak samo obojętny, jak byłam Mu ja, przez te wszystkie miesiące, gdy Go kochałam. Czuję, jakby ktoś uwolnił mnie z tego pieprzonego snu, w którym przez cały czas byłam raniona, jakby ktoś zniszczył ciężką kłódkę, która zamykała jedno ramię klatki z drugim. Nie miałam pojęcia, że przyjdzie moment, w którym osoba będąca na początku moim przyjacielem, a potem miłością zniknie z mojego świata, na zawsze.
 Zaraz do szpitala ;-)
zdjęcie z balu xd

sobota, 16 czerwca 2012

I przychodzi taki moment, że odpuszczasz.

Najważniejsze uczucie w życiu człowieka? uczucie posiadania kogoś kto będzie zawsze, nieważne o porę roku czy dnia, niewazne czy dobrze czy źle. ważne, że jest to coś między nami i to serce, które wbije w jeden rytm.

Wczoraj był bal.Zdecydowałam się iść na niego około 11.Sukienki nie było,butów też.Godzinę przed balem musiałam łazić i czegoś szukać.16 30 szybko wleciałam do domu , zaczęłam się szykować.Oczywiście umalowałam się na szybko i zdążyłam tylko wyprostować włosy.Plan był całkiem inny.Ale ważne,że się świetnie bawiliśmy.Nóg nie czuję ;x

Zdjęcia z balu:

czwartek, 14 czerwca 2012

Pewne kwestie próbujesz przemilczeć

Za często w moich ustach ląduje papieros, a w dłoni kieliszek. za często zastanawia mnie śmierć, jak to jest po tamtej stronie, podobno lepszej. za często przeklinam, denerwuje się, płaczę, rozwalam ulubione talerze mamy, ranie ludzi, na których mi zależy.
Nie niszczę już swoich płuc, milionem spalonych ulubionych papierosów. wątroby litrami wódki, który była najlepszym towarzyszem w każdy gorszy wieczór. przestałam być katem dla własnego serca, je też zaczęłam szanować, gdy pozbyłam się Ciebie.
Spijam piankę z kawy, słucham muzyki. jakie to nienormalne. biorę pierwszy łyk, i przymykam oczy. próbuję nie myśleć. zabawna jestem. o niczym innym przecież nie myślę od kilku dni. drugi łyk. zagryzam wargę do krwi. czuję ją. jest ciepła. spływa po brodzie, i po szyi. aż w końcu zasycha na lewej piersi. trzeci łyk. kawa jest już chłodna. odstawiam kubek. próbuję zasnąć. bezsenność tłumaczę trzema łykami kofeiny. nie nim. on nie ma już żadnego znaczenia w moim życiu. wybucham śmiechem. okłamuję samą siebie. potrząsam głową, i zatykam sobie usta poduszką. wydaję niemy krzyk. zataczam się, aż w końcu spadam na dno. nie mam zapiętych pasów. lecę. jest już za późno. przegrałam

Pomimo burdelu w głowie uśmiechaj się, realizuj swoje pasje , żyj .

Beznadziejny dzień...
W szkole naszła mnie ochota na gofry.Wróciłam do domu , włączyłam komputer.Posłuchałam kilku zdań,koniec.Nie chce pić,jeść.Ochota minęła.Do oczu napłynęły łzy bo usłyszałam coś co dotyczyło mnie kiedyś.
Nie jestem żadnym skejtem, ani nie dążę aby nim być, nie jestem lalką barbie która, przy pierwszym lepszym kieszonkowym od rodziców idzie przepieprzyć kasę na solarium, nie jestem cwaniarą, która myśli, że przez swoją grzywkę pozlepianą i ułożoną na bok zdobędzie popularność na fotoblogu, nie jestem bogata i nie chwalę się tym co tak na prawdę dostałam lub kupiłam sobie. Nie pytam się ludzi na portalu internetowym jak załatwić "kurwę która niby zabrała Ci przyjaciela", bo widocznie ta "kurwa" jest od Ciebie inteligentniejsza i nie potrzebuje żadnej z tych cech próżności jak i szyderczego usposobienia, aby zdobyć normalnego chłopaka.
Przyjaźń? Kiedy mówisz " spierdalaj " a ona dalej idzie za tobą bo wie, że masz problem.

środa, 13 czerwca 2012

Walcz o swoje.

Dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. Ile tak naprawdę dla nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. Dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla nich, była czymś nieważnym.
do później !

Chcę,ale nigdy nie zapomnę.

Niedawno wróciłam ze szpitala,nie spodziewałam się takiego obrazu.Dobrze,że się nic nie stało.

Do wypadku doszło około godziny 3:30, na drodze pomiędzy Glinnikiem a Luboszewami. Jak udało się ustalić policjantom kierujący samochodem marki Fiat 19-latek, jadąc od Glinnika do Luboszew, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na nieutwardzone pobocze a następnie dachował.

Piosenka,którą bardzo polubiłam.Nie wiem dlaczego.




Brak mi słów na dzisiaj.Za dużo wrażeń,może.Napiszę jutro.

włosy ; / 
do jutra !

To zimny świat, jedynie łzy tu parzą.

Życie jest jak dworzec PKP.Każdy jest na innym etapie w życiu, takim jakby peronie.Każdy wybiera jakiś pociąg,cel do którego chce dążyć.Czasami musi bardzo długo czekać aż przyjedzie.Kiedy wreszcie do niego wsiada, nie ma żadnej gwarancji, iż dojedzie do celu, który sobie obrał.Zdarza się, że trzeba przesiąść się do innego pociągu, bo czasami dopiero po czasie rozumiemy,że popełniliśmy błędną decyzję i staramy się ją za wszelką cenę naprawić.Spotykamy czasem dobrych ludzi w naszej egzystencji,którzy chcą choć trochę nadać kolorowych barw naszemu życiu,to tacy jakby writerzy, malujący po pociągu.Podczas całej naszej podróży zewsząd otacza nas piękny krajobraz,to świat, który z pozoru wydaje się wspaniały, w rzeczywistości często bywa fałszywym i naszy wyimagenowanym dobrem.Każdy i tak dojeżdża do ostatniej stacji, dopiero kiedy wysiada może stwierdzić czy wybrał dobry pociąg i żałować, że nie podjął innych decyzji, jednak jest już za późno na jakiekolwiek zmiany.

Zaraz uciekam do szpitala bo się niedawno dowiedziałam,że moja kuzynka tam trafiła ;x
Do później !

wtorek, 12 czerwca 2012

Moja definicja szczęścia to umiejętność sprostania swojej wyobraźni

Chaotyczne myśli:
Serce pęka, policzki mokną, usta w krzywiźnie kłamstwa 'wszystko jest okej' , załóż maskę, potem płaszcz obojętności, i beztrosko sztucznie się śmiej do ludzi i niech każdy się łudzi, ze nic się nie stało, że lało dziś w nocy tylko za oknem, a nie w twoim sercu, że mokniesz w kroplach z nieba, a nie z oczu, bo trzeba być aktorem i grać, kurwa mać, a każda przetrwana chwila zasługuję na Oscara, bo pomimo tsunami cierpienia w twojej krwi, ty każdego ranka mówisz do siebie żyj i wstajesz i walczysz jak lew czy lwica, mimo ,ze dalej ten świat nie zachwyca.
Wiesz , kiedy życie mi sie sypie , kiedy przestaje ogarniać , lubię pobyć sama . tak zwyczajnie zamknąć się w czterech ścianach swojego pokoju , albo wziąć słuchawki i ruszyć przed siebie na długi spacer po cichej okolicy . odcinam się wtedy od wszystkich ludzi , od zgiełku codziennych spraw i po prostu przebywam w samotności . to pomaga mi porządnie zastanowić się na sobą , nad swoim życiem . poukładać burdel w głowie , zrozumieć problemy które mnie otaczają , i które niszczą mnie swoim ogromem . czasem lubię tak rozkminiać , rozkminiać bez pamięci . myśleć i myśleć . nie mówić nic nikomu , tylko z własną duszą - sam na sam - rozwikłać problem . ogarnąć się a potem żyć dalej , z czystym umysłem , nowymi zasadami i zagojonymi ranami na sercu.
Siedząc tu teraz trzymam laptopa na kolanach ,słuchawki w uszach włosy związane w byle jaki koczek . I to teraz właśnie wszystko wróciło . Wróciły te wszystkie chwile spędzone razem , ale i to wszystko co było złe też . Przypomina się wszystko to jak całą noc potrafiłam siedzieć i płakać . Po takiej nocy zostawało mi może dwie godziny snu po których budziłam się i z sztucznym usmiechem szłam do szkoły i udawalam przed matką , przed wszystkimi że wszystko jest okej . I po co po to żeby jeszcze bardziej cierpieć przez to coś zwane przyjaźnią...


Dobranoc !