A więc dzisiaj obudził mnie pan K. dzwoniąc do mnie kilka razy.Pogadaliśmy chwilę i wstałam się szykować.Na 12,przecież zakończenie roku,na które tak czekałam-którego się strasznie bałam wczoraj.Wiec o 10,5o spotkałam się z Martyną i szybciorem do Darki.Tam chwilę pogadałyśmy i biegiem do szkoły.Tam oczywiście 2 godziny "uroczystego zakończenia".Na"akademii"-można tak to nazwać,poruszyła mnie jedna piosenka,która baaardzo dała się we znaki ,że widzę się z co poniektórymi OSTATNI raz.Około godziny 14 poszliśmy do sal.Myślałam,że będzie płacz-no cóż nauczycielka szybko rozdała świadectwa i CZEŚĆ.Pożegnaliśmy się z dziewczynami i wtedy coś już pękło zaczęłam płakać-jak każda.Po tych 3 latach zdążyłam się maksymalnie przyzwyczaić do tych moich "dzikusów klasowych".Ale koniec z tym.Jutro dodam albo później jakieś zdjęcia z zakończenia.Powiem jedno zdanie na zakończenie.Będę tęsknić !
Zdjęcie na szybko,kamerkowe-zawsze spoko ;-)
do później !

MY RÓWNIEŻ <3
OdpowiedzUsuńmoja;-*
fajne zdjęcia :D
OdpowiedzUsuńdziękuję ;-)
Usuńzakończenia zazwyczaj są wzruszające:x
OdpowiedzUsuńuwielbiam twoje kamerkowe zdjęcia:D
no niestety ;-(
Usuńhahahha no bo można się pośmiać z żałosnych minek?;-)