Witam !

piątek, 29 czerwca 2012

Nie martw się o moje blizny na ciele, te w psychice są o wiele gorsze..

Hej-Hellow !
A więc dzisiaj obudził mnie pan K. dzwoniąc do mnie kilka razy.Pogadaliśmy chwilę i wstałam się szykować.Na 12,przecież zakończenie roku,na które tak czekałam-którego się strasznie bałam wczoraj.Wiec o 10,5o spotkałam się z Martyną i szybciorem do Darki.Tam chwilę pogadałyśmy i biegiem do szkoły.Tam oczywiście 2 godziny "uroczystego zakończenia".Na"akademii"-można tak to nazwać,poruszyła mnie jedna piosenka,która baaardzo dała się we znaki ,że widzę się z co poniektórymi OSTATNI raz.Około godziny 14 poszliśmy do sal.Myślałam,że będzie płacz-no cóż nauczycielka szybko rozdała świadectwa i CZEŚĆ.Pożegnaliśmy się z dziewczynami i wtedy coś już pękło zaczęłam płakać-jak każda.Po tych 3 latach zdążyłam się maksymalnie przyzwyczaić do tych moich "dzikusów klasowych".Ale koniec z tym.Jutro dodam albo później jakieś zdjęcia z zakończenia.Powiem jedno zdanie na zakończenie.Będę tęsknić !


Zdjęcie na szybko,kamerkowe-zawsze spoko ;-)
do później !

czwartek, 28 czerwca 2012

To już koniec..

Cześć...
Od piątku nie było mnie w szkole,nie czuje wakacji.Ogółem mam dość -muszę odpocząć.Odpocząć od tego zgiełku,ciągłego pośpiechu-ogółem od życia.Uciec gdzieś samej daleko,najchętniej na bezludną wyspę.Gdzie nikt nie będzie mnie pośpieszał,krytykował-rządził.W te wakacje chce się skupić wyłącznie na sobie,nie dogadzać innym-ulegać.Robić coś dla siebie.Jutro będzie płacz,mimo tego,że moja klasa raczej zgrana nie jest to będę tęsknić za każdym nawet największym klasowym"idiotą".Jakoś nie wyobrażam sobie lekcji bez tej klasy.Kłócimy się-jak to bywa w każdej klasie.Jest rywalizacja,chłopcy kontra dziewczyny.Nieważne ile razy wyzywaliśmy się od najgorszych,to i tak będzie każdy tęsknić.Może następna klasa w nowej szkole będzie lepsza to i tak zapamiętujemy te dobre rzeczy.Początek pewnie w nowej szkole będzie ciężki ale trudno.Jutro się wypłacze,już to czuję.Nie będę tutaj się za bardzo rozpisywać bo pewnie i tak mało osób to czyta.
Zdjęcie z dziś


alkohol nie sprawia, że zapominasz, on zagłusza twoją dumę i odblokowuje serce.

Chyba nigdy się nie zmienię. Zawsze będę naiwnie sięgać po kubek z gorącą herbatą, a potem dmuchać na oparzenia. Nie przestanę słuchać ulubionej muzyki, nie chcę zmieniać przyjaciół czy zainteresowań. Tak, już pewnie do końca będę łatwowierna, będę ukrywać wrażliwość pod przykrywką wyszczekania i twardej pyskatej panny. Łzy będą lecieć mimowolnie. Nie, nie przestanę się martwić o bliskich, nawet jeśli ode mnie odejdą. W genach mam dawanie serca tym,którzy wcale go nie chcą, taka się właśnie urodziłam.
Jutro zakończenie !


wtorek, 26 czerwca 2012

Chciałam się śmiać, ale poczułam, że to już nie Ja.

To przykre kiedy jedyny człowiek, któremu ufałaś i oddałabyś wszystko nawet o Tobie nie pamięta. To przygnębiające uczucie kiedy ciężko jest Ci oddychać nieznanym powietrzem, a osoba, która tak pięknie mówiła o waszej przyjaźni, nawet nie spróbuję go oczyścić. To smutne, bo właśnie w takich chwilach czujesz jak życie wali Cię trzepaczką po dupie.

Przyjaźń,bliskość i inne wartości niech między nami zapanują. Słowem spierdalaj z mojego łóżka i nie mów mi tu o pięknych oczach.

kamerkowe z dziś

do później !

Zasmakować szczęścia mając smak nienawiści na ustach



Nazywają mnie fałszywą, bo byłam zbyt zajęta by poświęcić im czas, zapominając o tym, że sami potrzebują mnie tylko od czasu do czasu, przeważnie wtedy kiedy nie mają nic innego do roboty.


Ja tylko obserwuję to wszystko stojąc z boku, na cholerę się wtrącać, przejmować, odzywać, ta chora sytuacja dziś nie obchodzi mnie już nic, niedługo wszystko się skończy, najważniejsze, że mam ich, niczego więcej w tym chorym świecie nie potrzebuję



myślisz,że jesteś coś wart ? mylisz się kochanie ! takich ludzi jak Ty ma się koło dupy ;-)


poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nie chcę słów. Chcę obecności.

Stoję na granicy życia i zastanawiam sie czy jest jakikolwiek sens by to wszystko dalej ciągnąć.. bo przecież i tak kiedyś znikne i mnie nie bedzie, więc może teraz to zrobie i będzie łatwiej, owszem mi będzie, ale mojej rodzinie, przyjaciołom nie. wiem że będą tęsknić, bo wiem że mnie kochają. i dlatego też dla nich sie nie poddam będe walczyć do samego końca.
żegnam !

Śmiechem zwalczam ból

Najważniejsze to mieć w życiu jakiś cel i do niego dążyć. Choćby był nie wiem jak wyimaginowany, należy się starać. Chcesz być astronautą - zgłębiaj wiedzę o kosmosie, rób kursy. Chcesz być spawaczem - bierz za żelastwo i ćwicz, ćwicz, ćwicz. Najgorsza jest bezczynność, kiedy siedzisz na osiedlu lub w innym widocznym miejscu, obmawiasz każdego kto pojawi się w zasięgu wzroku i nie robisz nic, totalnie nic.

Moje życie jest takie puste, że nawet już nie rozróżniam dni, wszystko zlewa się w taką jedną całość, która nie ma sensu. totalny bezsens. To takie banalne użalanie się nad sobą, które gdzieś tam jest też prawdą. prawdą o mnie. Co robiłam przez ten długi, nie kończący się czas? To takie trudne pytanie, że nawet nie wiem co miałabym powiedzieć. Bo już nawet nie panuję nad tą codzienną maską, którą nakładałam by ukryć mój strach. jestem małą zagubioną dziewczynką, która jest nie w tej bajce co powinna. Jestem po prostu zmęczona i nawet lato mnie nie cieszy, chociaż to moja ulubiona pora roku.


pytania --> CLIK !

Puśćmy z dymem naszą pieprzoną przeszłość

Chciałabym umieć poczuć coś istotnego, poczuć coś tak niesamowicie mocno,żeby aż ścięło mnie z nóg, umieć się ekscytować, nakręcić się na coś, chciałabym czuć, odczuwać jak popierdolona, na tą chwile nie brakuje mi niczego więcej.

Aparat rozjebany ;x

Dzisiaj wolne od szkoły , fuck yeah ! ;-)


do później !

sobota, 23 czerwca 2012

Przyjaciele

Niewielu na to zasłużyło, ale kocham ich, bo byli są i mam nadzieję, że będą wtedy gdy ich potrzebuję. Zawsze mi pomagają bez względu na to co zrobię.Taki człowiek jak ja nie daje szczęścia, wiem. Doskonale wiem, że mnie się nie kocha. Nie trzeba się o mnie martwić. Radzę sobie. Popełniając głupi błąd pluję sobie w twarz i wyciągam wnioski. Nie dążę do doskonałości. Po prostu uczę się życia.Wiem, że niekiedy jest ciężko ze mną wytrzymać, że mam swoje humorki, że czasem z byle powodu potarfię na kogoś naskoczyć. wiem to idealnie. wiem, że mam ciężki charakter i że potrafię być chamska, ale pomimo starań, nic na to nie poradzę.
Nieważne ile ich masz,ważne jacy oni są.Ważne czy jesteś dla nich również ważna tak jak oni dla Ciebie.Dziękuję moim za to,że wytrzymują ze mną,chociaż łatwo nie jest.

K,B,P ♥

No ale przecież wiecznie ślepa nie będę .

pesymistyczne nastawienie, a w zasadzie wciąż żyję, wciąż nie widzę, a może tak naprawdę nie chcę już widzieć pozytywnych stron tego, że oddycham, że żyję, że jestem. wciąż nie potrafię kształcić pozornych nadziei na kolejny dzień oczekując, że będzie znacznie lepszy niż ten dzisiejszy, wciąż nie chcę wmawiać sobie, że szczęście istnieje, i jest tu, tuż obok tak niewidzialnie, że po prostu jedyne co dostrzegam, to jego minimalną część. wciąż nie chcę błądzić wśród setek kolejnych obietnic, wśród tych marnych słów puszczanych na wiatr, i wśród ludzi, tak prawdziwie sztucznych, znikających z naszej drogi szybciej, niż słońce zachodzące dziś, gdzieś za osiedlami. po prostu nie potrzebuję, nie chcę i nie potrafię.


do później !

piątek, 22 czerwca 2012

" Poznaj cene wyciągnietej ręki, za twoją pomoc będę pamiętać do śmierci. "

I wiesz co , może i chciałabym wrócić do czasów kiedy kłóciliśmy się o głupią łopatkę , kiedy życie było tak cholernie proste a kiedy " kocham Cię " było skierowane wyłącznie do mamy , taty i naszego ukochanego misia . Kiedy nie wiedzieliśmy jeszcze co to jest "miłość" do płci przeciwnej . Ale .. Teraźniejsze życie , dało mi ostrego kopa w dupę i wychowało mnie na porządnego dzieciaka , który wie co to 'uczucia ' , i który wie o co walczyć. Może i brakuje mi tego . Ale teraz wiem , że muszę docenić to co mam , bo kiedyś będzie jeszcze ciężej .

Nic na świecie nie zdarza się przez przypadek

Powinniśmy się zarzec, wszyscy tu obecni, że będziemy żyć własnym życiem, tylko i wyłącznie, dążyć do tak upragnionych kiedyś celów, kiedyś - bo do momentu, w którym pojawił się ktoś nowy, ktoś zupełnie inny, ktoś kto odmienił wszystko, ktoś, dla którego złudnie jesteśmy w stanie oddać wszystko. 

facebook'owa profilówka bo brak zdjęć : O

pytania ? ----> CLIK !

Kompromis tępi marzenia - wita dorosłe życie .. Musisz kopnąć w dupę świat , by Twój płacz był słyszany

 A gorzki smak skruchy skryła w chuście na szyi , Gdy sumienie zacznie gryźć pętla zmieni jej image.
- Bo ja jestem alkoholem , którym się upijasz . Jak amfetamina robię tobie w głowie miraż . Zmieniam nastroje i klimat , i nie możesz mnie powstrzymać . Uzależniam cię na dobre , może lepiej nie zaczynać.
 
WEEKEND ;-)
do później !

środa, 20 czerwca 2012

Człowiek słyszy to, co chce usłyszeć.

Znowu się wkurwiam, bo kładąc się do łóżka za dużo w mojej głowie osób,których tam być nie powinno. Pamiętam o tych, o których powinnam zapomnieć, tęsknię za tymi,którzy odeszli, i wylewam łzy za coś co nie ma żadnego sensu.
jakieś kamerkowe 
mój kochany <3



do później !

Dziś lubimy najbardziej to co nielegalne.

Siemanko...
Wczorajszego dnia raczej nic szczególnego się nie stało
Dzisiaj ledwo zwlekłam się z łóżka,chociaż i tak szłam na 9,5o.Oceny prawie już wystawione,spodziewałam się ooo wiele lepszych.Ale czego się spodziewać jak wzięłam się za to niecały miesiąc przed końcem ... szkoda gadać.
Mam nadzieje,że pogoda dopisze w weekend.Wtedy jakiś wypad za miasto?jak najbardziej.
ostatnio chciałam się pobawić w przeróbki spodni,wyszło coś takiego ;-)

Możesz rzucić to wszystko lub przypomnieć słowa matki, że kto nie ma odwagi do marzeń nie będzie miał sił do walki.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Imieninowo ;-)

Siemanko..
Niedawno wróciłam do domu,byłam na dworze z Adą.Nie mogłyśmy się zgadac i takim sposobem dotarłyśmy z opóźnieniem na nbr.Spotkaliśmy się tam z Karolem i Bartkiem.Pogadaliśmy o paru rzeczach i poszli.
Później miałyśmy misję,zobaczyć czy jest samochód trenera Ady,jak co poniektórzy wiedzą trenuje ona karate. Poszłyśmy do biedro i oczywiście kupiłam najbardziej "kaloryczne" jedzenie,ja nie wiem..chce schudnąć a jem jak pojebana...
Poszłyśmy na boisko i usiadłyśmy na ławce,obserwowałyśmy ludzi.Ich zwyczaje,emocje.Radość,śmiech a również smutek na twarzach dzieci.Przypomniały się lata jak byłyśmy małe i niewinne.Kiedy najgorszą groźbą było "powiedzenie mamie".Dosiedli się do nas jacyś chłopcy , pogadaliśmy i szłyśmy w stronę domu.Po drodze spotkałyśmy siedzące na ławce trzy dziewczyny.Dobrze nam znane.Może i na początku były konflikty no ale trzeba się zmieniać,chociaż w moje imieniny ;-) Jak to ja gadałam bez składu i ładu , ale bywa ;-) poszłyśmy do domu, teraz siedzę na kompie i zaraz idę się uczyć biologii.

Nastój taki sobie,ale japka się cieszy jak ktoś pamięta o Twoim "święcie"
coś krzywe nogi , Milordzie .
z rąsi , zawsze spoko ;-*

Mieć złamane serce i wierzyć w miłość to tak jakby wyjebać się na beton i udawać, że to trawa.
dobranoc !

Kochać czy być kochaną?

Owszem , wiele przeszłam , wiele razy życie skopało mi dupę do tego stopnia , że nieźle napuchł mi pośladki , wiele nocy prze ryczałam przez kretyna którego chuj wie po co pokochałam , wiele razy się zawiodłam na ludziach na ich fałszywych mordach i nawykach ale wiesz co mnie tutaj trzyma ? świadomość , że przede mną jeszcze tysiące zajebistych chwil , które będę wspominać przez resztę życia . Przede mną jeszcze chwile w których na mordzie będę miała szczery uśmiech ale również chwile , w których będę ze łzami w oczach jarała popijając czystą by zapomnieć chociaż na chwilę . Przy życiu trzyma mnie właśnie życie i jego zarówno złe jaki i zajebiste uroki


niedziela, 17 czerwca 2012

a podobno wystarczy tylko zacisnąć pięści i jakoś można dać radę

W końcu! Przyszedł czas, w którym mogę głośno wykrzyczeć, że już niczego do Niego nie czuję. Stał się dla mnie tak samo obojętny, jak byłam Mu ja, przez te wszystkie miesiące, gdy Go kochałam. Czuję, jakby ktoś uwolnił mnie z tego pieprzonego snu, w którym przez cały czas byłam raniona, jakby ktoś zniszczył ciężką kłódkę, która zamykała jedno ramię klatki z drugim. Nie miałam pojęcia, że przyjdzie moment, w którym osoba będąca na początku moim przyjacielem, a potem miłością zniknie z mojego świata, na zawsze.
 Zaraz do szpitala ;-)
zdjęcie z balu xd

sobota, 16 czerwca 2012

I przychodzi taki moment, że odpuszczasz.

Najważniejsze uczucie w życiu człowieka? uczucie posiadania kogoś kto będzie zawsze, nieważne o porę roku czy dnia, niewazne czy dobrze czy źle. ważne, że jest to coś między nami i to serce, które wbije w jeden rytm.

Wczoraj był bal.Zdecydowałam się iść na niego około 11.Sukienki nie było,butów też.Godzinę przed balem musiałam łazić i czegoś szukać.16 30 szybko wleciałam do domu , zaczęłam się szykować.Oczywiście umalowałam się na szybko i zdążyłam tylko wyprostować włosy.Plan był całkiem inny.Ale ważne,że się świetnie bawiliśmy.Nóg nie czuję ;x

Zdjęcia z balu:

czwartek, 14 czerwca 2012

Pewne kwestie próbujesz przemilczeć

Za często w moich ustach ląduje papieros, a w dłoni kieliszek. za często zastanawia mnie śmierć, jak to jest po tamtej stronie, podobno lepszej. za często przeklinam, denerwuje się, płaczę, rozwalam ulubione talerze mamy, ranie ludzi, na których mi zależy.
Nie niszczę już swoich płuc, milionem spalonych ulubionych papierosów. wątroby litrami wódki, który była najlepszym towarzyszem w każdy gorszy wieczór. przestałam być katem dla własnego serca, je też zaczęłam szanować, gdy pozbyłam się Ciebie.
Spijam piankę z kawy, słucham muzyki. jakie to nienormalne. biorę pierwszy łyk, i przymykam oczy. próbuję nie myśleć. zabawna jestem. o niczym innym przecież nie myślę od kilku dni. drugi łyk. zagryzam wargę do krwi. czuję ją. jest ciepła. spływa po brodzie, i po szyi. aż w końcu zasycha na lewej piersi. trzeci łyk. kawa jest już chłodna. odstawiam kubek. próbuję zasnąć. bezsenność tłumaczę trzema łykami kofeiny. nie nim. on nie ma już żadnego znaczenia w moim życiu. wybucham śmiechem. okłamuję samą siebie. potrząsam głową, i zatykam sobie usta poduszką. wydaję niemy krzyk. zataczam się, aż w końcu spadam na dno. nie mam zapiętych pasów. lecę. jest już za późno. przegrałam

Pomimo burdelu w głowie uśmiechaj się, realizuj swoje pasje , żyj .

Beznadziejny dzień...
W szkole naszła mnie ochota na gofry.Wróciłam do domu , włączyłam komputer.Posłuchałam kilku zdań,koniec.Nie chce pić,jeść.Ochota minęła.Do oczu napłynęły łzy bo usłyszałam coś co dotyczyło mnie kiedyś.
Nie jestem żadnym skejtem, ani nie dążę aby nim być, nie jestem lalką barbie która, przy pierwszym lepszym kieszonkowym od rodziców idzie przepieprzyć kasę na solarium, nie jestem cwaniarą, która myśli, że przez swoją grzywkę pozlepianą i ułożoną na bok zdobędzie popularność na fotoblogu, nie jestem bogata i nie chwalę się tym co tak na prawdę dostałam lub kupiłam sobie. Nie pytam się ludzi na portalu internetowym jak załatwić "kurwę która niby zabrała Ci przyjaciela", bo widocznie ta "kurwa" jest od Ciebie inteligentniejsza i nie potrzebuje żadnej z tych cech próżności jak i szyderczego usposobienia, aby zdobyć normalnego chłopaka.
Przyjaźń? Kiedy mówisz " spierdalaj " a ona dalej idzie za tobą bo wie, że masz problem.

środa, 13 czerwca 2012

Walcz o swoje.

Dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. Ile tak naprawdę dla nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. Dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla nich, była czymś nieważnym.
do później !

Chcę,ale nigdy nie zapomnę.

Niedawno wróciłam ze szpitala,nie spodziewałam się takiego obrazu.Dobrze,że się nic nie stało.

Do wypadku doszło około godziny 3:30, na drodze pomiędzy Glinnikiem a Luboszewami. Jak udało się ustalić policjantom kierujący samochodem marki Fiat 19-latek, jadąc od Glinnika do Luboszew, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na nieutwardzone pobocze a następnie dachował.

Piosenka,którą bardzo polubiłam.Nie wiem dlaczego.




Brak mi słów na dzisiaj.Za dużo wrażeń,może.Napiszę jutro.

włosy ; / 
do jutra !

To zimny świat, jedynie łzy tu parzą.

Życie jest jak dworzec PKP.Każdy jest na innym etapie w życiu, takim jakby peronie.Każdy wybiera jakiś pociąg,cel do którego chce dążyć.Czasami musi bardzo długo czekać aż przyjedzie.Kiedy wreszcie do niego wsiada, nie ma żadnej gwarancji, iż dojedzie do celu, który sobie obrał.Zdarza się, że trzeba przesiąść się do innego pociągu, bo czasami dopiero po czasie rozumiemy,że popełniliśmy błędną decyzję i staramy się ją za wszelką cenę naprawić.Spotykamy czasem dobrych ludzi w naszej egzystencji,którzy chcą choć trochę nadać kolorowych barw naszemu życiu,to tacy jakby writerzy, malujący po pociągu.Podczas całej naszej podróży zewsząd otacza nas piękny krajobraz,to świat, który z pozoru wydaje się wspaniały, w rzeczywistości często bywa fałszywym i naszy wyimagenowanym dobrem.Każdy i tak dojeżdża do ostatniej stacji, dopiero kiedy wysiada może stwierdzić czy wybrał dobry pociąg i żałować, że nie podjął innych decyzji, jednak jest już za późno na jakiekolwiek zmiany.

Zaraz uciekam do szpitala bo się niedawno dowiedziałam,że moja kuzynka tam trafiła ;x
Do później !

wtorek, 12 czerwca 2012

Moja definicja szczęścia to umiejętność sprostania swojej wyobraźni

Chaotyczne myśli:
Serce pęka, policzki mokną, usta w krzywiźnie kłamstwa 'wszystko jest okej' , załóż maskę, potem płaszcz obojętności, i beztrosko sztucznie się śmiej do ludzi i niech każdy się łudzi, ze nic się nie stało, że lało dziś w nocy tylko za oknem, a nie w twoim sercu, że mokniesz w kroplach z nieba, a nie z oczu, bo trzeba być aktorem i grać, kurwa mać, a każda przetrwana chwila zasługuję na Oscara, bo pomimo tsunami cierpienia w twojej krwi, ty każdego ranka mówisz do siebie żyj i wstajesz i walczysz jak lew czy lwica, mimo ,ze dalej ten świat nie zachwyca.
Wiesz , kiedy życie mi sie sypie , kiedy przestaje ogarniać , lubię pobyć sama . tak zwyczajnie zamknąć się w czterech ścianach swojego pokoju , albo wziąć słuchawki i ruszyć przed siebie na długi spacer po cichej okolicy . odcinam się wtedy od wszystkich ludzi , od zgiełku codziennych spraw i po prostu przebywam w samotności . to pomaga mi porządnie zastanowić się na sobą , nad swoim życiem . poukładać burdel w głowie , zrozumieć problemy które mnie otaczają , i które niszczą mnie swoim ogromem . czasem lubię tak rozkminiać , rozkminiać bez pamięci . myśleć i myśleć . nie mówić nic nikomu , tylko z własną duszą - sam na sam - rozwikłać problem . ogarnąć się a potem żyć dalej , z czystym umysłem , nowymi zasadami i zagojonymi ranami na sercu.
Siedząc tu teraz trzymam laptopa na kolanach ,słuchawki w uszach włosy związane w byle jaki koczek . I to teraz właśnie wszystko wróciło . Wróciły te wszystkie chwile spędzone razem , ale i to wszystko co było złe też . Przypomina się wszystko to jak całą noc potrafiłam siedzieć i płakać . Po takiej nocy zostawało mi może dwie godziny snu po których budziłam się i z sztucznym usmiechem szłam do szkoły i udawalam przed matką , przed wszystkimi że wszystko jest okej . I po co po to żeby jeszcze bardziej cierpieć przez to coś zwane przyjaźnią...


Dobranoc !

Coraz trudniej było jej wstawać.

Niedawno wróciłam do domu,zmęczona.Weszłam na kompa i czekałam na dzisiejsze zdjęcia.Wyszły dość ładnie;-)Teraz piszę z Olą i słucham nadal piosenki z wcześniejszego wpisu. Ściągnęłam stare piosenki do których mam sentyment i mogę słuchać cały czas.Najlepsze jest to,że jak spodoba mi się piosenka to słucham jej na okrągło a później jej słuchać nie mogę bo już mi się max znudziła : O Nie ważne.

Mój chaos,czyli sto myśli na sekundę:
Gdyby nie mama już dawno by mnie tutaj nie było,to ona trzyma mnie przy życiu pokazując każdego dnia jak bardzo jestem dla niej ważna.Często wyobrażam sobie swoją śmierć,sprawia mi to przyjemność,widzę wtedy wszystkie znajome twarze,które nie budzą we mnie żadnych uczuć ale kiedy dostrzegam twarz mamy,łzy napływają mi momentalnie do oczu powodując ból w klatce piersiowej.Zastanawiam się wtedy co by zrobiła ,jakby sobie poradziła.Nienawidzę siebie za to,że myślę o tym.To ona wydała mnie na świat,dbając o mnie i pilnując każdego dnia.To ona pokazuje radość z mojej obecności a ja odbierając sobie życie,obraziłabym ją, nie doceniając jej w ogóle.
Założę się , że siedzisz słuchając waszej piosenki , zastanawiasz się co robi , czy chociaż raz przez cały dzień byłaś w jego myślach i pewnie spoglądasz co chwilę na telefon łudząc się , że napisze, co? dziewczyno wstań , zajmij się czymś , umów się ze znajomymi , zrób coś ze sobą i nie marnuj ani sekundy na kogoś kto wcale na to nie zasługuje  
Mówimy, że nie potrzebujemy miłości. że nie teraz. że nie jest potrzebna. że nie kochamy. ale tak naprawdę, każdemu serce się smuci, gdy widzi zakochaną parę. każdy z nas potrzebuje choć trochę uczuć. nie zaprzeczajcie prawdzie. przecież to nie wstyd. 

To dziwne kiedy zupełnie obca osoba próbuje Ci pomóc . osoba z którą wcześniej wymieniłeś kilka zdań i spojrzeń staje się jedną z najważniejszych , jedną z tych której możesz się wygadać i wiesz , że nie zostaniesz odrzucony . czasami mam wrażenie , że większe wsparcie mam w tych zwykłych znajomych niż w przyjaciołach którzy z dnia na dzień stają mi się coraz bardziej obcy

Dzisiejsze zdjęcia :
Bardzo śmiesznie wyszłam ale ok ! 

Do później !

Pierwsze:"nie okazuj uczuć"

Kolejny dzień..
Końcówka dnia nuda. Dzisiejszy dzień zaczął się pozytywnie.Obudziło mnie słońce padające na moją twarz.Momentalnie pojawił się uśmiech na mojej twarzy.Chociaż pogoda dopisuje w tych chwilach niezbyt wesołych.Ogólnie wczorajszy dzień do świetnych nie należał.Wie tylko chyba o tym jedna osoba i raczej nie chce o tym mówić.Każdy ma chwile zwątpienia w siebie i w swoje możliwości.
Zaraz idę się kąpać i szykować.Później do Dari i na jakiś spacer,później zaplanowane mamy obejrzeć ciekawy film.Jakieś zdjęcia będą,mam nadzieje bo już nie mam co dodawać i dodaje zdjęcia z środy.
Dzisiaj postanowiłam sobie,że nie będę już okazywać uczuć do osób które na to nie zasługują.Wiele czasu rozmyślamy jacy powinniśmy być,żeby dla innych było dobrze? jak możemy innym dogodzić? doszłam do wniosku,że jeżeli ktoś polubi/pokocha nas to nie będzie nam kazał się zmieniać,ponieważ pokocha/polubi nas takich jacy jesteśmy a nie za nasze zmiany.Kilka osób mówi jaka jestem zła,szczera.Nie lubię kłamać prosto w oczy,wolę powiedzieć najgorszą i najbardziej bolesną prawdę niż słone,gorzkie kłamstwa.Moja największa wada ?Właściwie są dwie.Naiwność,która jest wykorzystywana na każdym kroku i przywiązywanie się do ludzi lub rzeczy mało istotnych.


Piszę już ten post czwarty raz ;x
z Darcią ;-*
Moje oczy były przepełnione niemą prośbą o pomoc,lecz nikt nie słyszał krzyku moich źrenic.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Dusza samotna,to dusza pełna odwagi

Kolejny wpis dziś...
Stwierdziłam,że nie będę tutaj pisać jakiś moich przemyśleń bo to totalna nuda ! Zaczynam pisać  wszystkim co mi się zdarzyło,co wpadło w oko.
Dzisiaj siedziałam i szukałam fajnych butów na obcasie na lato,znalazłam kilka ciekawych wzorów:
Ostatnimi czasy wiele osób negatywnie nastawia się na szkołę.Wiele nauczycieli  robi mało rzeczy podczas roku szkolnego więc pod koniec nadrabiają zaległości.Masa poprawiania i nawał nowej nauki.Brak słów.Trzeba wytrzymać kilka dni.Najbardziej oczekuję 16 i 20 lipca,ponieważ są pierwsze i ostatnie listy do klas i szkół.Najbardziej czekam na te listy niż na wyniki egzaminów : O

do jutra !



Nie jestem na tyle poważna,by powiedzieć Ci co do Ciebie czuję. 

Radość nie ma argumentów,smutek ma ich mnóstwo...

Kolejny post,kolejne słowa,kolejne znaki...
Dzisiaj w szkole dość śmiesznie,ponieważ przed ostatnią lekcją miał miejsce dość nerwowy a zarazem śmieszny incydent.Sporo osób było w szoku.
Ostatnimi czasy mam strasznie dużo czasu na przemyślenia.
*Co to by było jakbym mogła cofnąć czas?
*Co bym w swoim życiu zmieniła?
*Czy nie popełniłabym tych samych błędów?
Zdanie mam takie,że nie chce zmieniać niczego.Stało się tak jak miało być.Lepiej wcześniej niż później i tak bym je popełniła.Chociaż nauczyłam się wielu cennych rzeczy.Byle komu się nie ufa.Nie darzy się szacunkiem każdych napotkanych ludzi.Wykorzystają to.Ludzie są egoistami.Na mało,których możesz liczyć.

Teraz piszę z Karolem i Patrykiem.Rozkmina po jakiemu śpiewają *_* .Zaraz  mam w planach udanie się pouczyć.Prezentacje zrobiłam i mam ochotę się położyć spać.Dzisiaj mama mi przywiozła moje zamówione buty więc uśmiech,chociaż na chwilę się pojawił.Innych powodów raczej nie mam ostatnio.Uśmiecham się,żeby wszystko było ok ale dziewczyna,która się najwięcej uśmiecha raczej najwięcej przeżyła i ukrywa smutek w sobie.

Jutrzejszy dzień zapowiada się dość ciekawie,ponieważ wychodzę z Darią.Zdjęcia znowu jakieś będą oczywiście.W najbliższych dniach nie wiem czy będę regularnie tutaj pisać , duużo nauki mam ;x

Od kilku godzin słucham jednej i tej samej piosenki.


niedziela, 10 czerwca 2012

Nikt nie zakazał nam marzeń,ale też nikt nie obiecał ich spełnienia.

Kilka dni wolnego..
Oczywiście na wstępie jak odpaliłam kompa to sprawdziłam wszystkie portale.Zdążyłam się zdenerwować.Nie ważne,brak słów do co poniektórych ludzi.
Wyjechałam w czwartek z samego rana.Zakupy oczywiście zrobione.Jakieś nowe rzeczy nabyłam;-) Dzisiaj wstałam baardzo wcześnie jak na moje możliwości.Wróciłam do Tomaszowa około 14 ,wyszykowałam się i pojechałam do cioci.Teraz siedzę w domu,miałam wyjść ale ktoś zawalił.Zdarza się.
Jutrzejszy dzień,masakryczny.Nie wiem jak wytrzymam te godziny w szkole a później naukę na wtorek.Nawał nauki jest przytłaczający.Jeszcze tylko kilka dni i wolne.
Gadałam przez ostatnie dni z mamą.Co można zrobić z moimi włosami.Doszłam do wniosku,że ciemne kolory odpadają.Może rozjaśniacz,może jakaś jasna farba.Faktem jest to,że biorę się ostro za siebie.Odkładałam za długo to na drugi plan.Teraz nauczę się być egoistką.To się najbardziej opłaca w życiu.

Do później.

środa, 6 czerwca 2012

Czasami jestem chamska-bo trzeba !

Ostatni wpis w najbliższych dniach...
Jutro jadę do cioci z samego rana i wracam dopiero w niedziele rano.Później będę mieć urodziny kuzynki i muszę się spotkać z Bartkiem ;-) !

Więc piszę po raz kolejny i ostatni.Piszcie sobie co chcecie na mój temat mam to głęboko.Jeżeli sprawia wam to radość proszę bardzo.Ostatnio myślałam nad tym co się dzieje z ludźmi,że zachowują się jak dzieci.Ludzie strasznie późno dorastają.Brak słów do "niedojrzałych nastolatków".

Dzisiaj jak wyszłam to przeszłyśmy się z dziewuszkami i porobiłyśmy zdjęcia.Jestem jak najbardziej z efektu zadowolona ;-).Przepraszam z góry za to,że mam taką samą fryzurę,takie samo ubranie,ponieważ nie mam gniazdka w dupie żeby zmieniać fryzury.Nie noszę ze sobą walizki z ubraniami i nie będę się ciągle przebierać.

Nie rozumiem jak komuś nie odpowiada mój blog/moje zdjęcia to po co tutaj wchodzi.Przyjmuję krytykę i cenie szczerość ale trochę to irytujące jak ktoś ciągle mówi Ci jak masz postępować i krytykuję Twoje zachowanie.Każdy jest indywidualny więc nie można komuś narzucić swojego "zaplanowanego świata"

Zdjęcia :


Do niedzieli ! 

Zmień myśli, a zmienisz życie.

Na początek...
Kolejny raz się zdenerwowałam czytając aska pewnej osoby.Nie rozumiem dlaczego Natalka ma się czuć wygrana,czy to przepraszam był zakład?Mój związek z Hubertem to nie była rywalizacja między mną a Natalką więc dajcie sobie kurdę święty spokój.Ubliżając mojej osobie nic nie osiągniecie.Nie znając mnie piszecie jakieś farmazony,jakieś niestworzone historię.Nie mam już siły do tych chorych anonimków,które chcą coś udowodnić nawet nie wiem czym.Nie macie się czym zająć,nie macie swojego życia.Dobrze skoro ona ma się czuć wygrana na czyimś nieszczęściu no to proszę bardzo,wiele osób może już cieszyć swoje japki.

Nikt mnie na NBR nie lubi, a co mnie to interesuję.Czy ja tam idę do wielu osób?Nie wiem wgl kto się na taki głupi temat wypowiada.Skoro tak wiele osób mnie nie lubi dlaczego NIKT mi tego nie powie.Nie spotkałam się z takim przypadkiem,żeby ktoś do mnie podszedł i mi to powiedział prosto w twarz.Wolę takie coś,niż ciśnięcie przez kabelek albo obrabianie dupy to innych.Taka rada do tych którzy nie przepadają za mną.Nie musicie na mnie patrzeć,rozmawiać o mnie,czytać i tym bardziej mi cisnąć.Szczerze mam to w dupie kto co o mnie mówi ale nienawidzę jak ktoś mnie dokładnie nie zna a gada jakieś głupie farmazony.

Poza tym...
Wróciłam do szkoły dość wcześnie,ponieważ nie poszłam a ostatnią lekcję.Zaraz się szykuję i wychodzę z Darią.Będą jakieś zdjęcia,dodam je może dzisiaj wieczorem lub jutro...a teraz uciekam
                                                    Zanim zaczniesz się starać, oceń wartości.

wtorek, 5 czerwca 2012

Po prostu był.

Ostatnio mam przerwy w necie.Dlatego nie ma notek.Czasami jest czasami go nie ma.

Cóż się ostatnio stało..jak już wiele osób wie nie jestem z Hubertem.Nie jest to jakąś tajemnicą.Nie udało się no cóż.Każdy może spróbować.Odmienny charakter,poglądy przyczyniły się.Nie wspominam jakoś tego źle.Dostałam różne informacje od anonimów.Typu bardziej kochał Natalkę niż Ciebie.To ja zadaje wszystkim pytanie czy miłość w tym wieku istnieje?Czy jest ona aby szczera?Tajemnice,sekrety dzielą ludzi.Poróżniają ich różne pasje.Najgorsza w związku jest jednak zdrada.Nawet w najkrótszym związku boli.Nie będę tutaj nawiązywać zdrady do mojego związku z Hubertem bo to nie jest temat do pisania na blogu.

Plany na weekend jak na tą chwilę są skomplikowane.Wahają się między wyjazdem do cioci (Kłodzko) a zostaniem w domu.Nie wiem jak to będzie.Jakoś nie mam zbytnio ochoty wychodzić.Pogoda nie dopisuje ostatnio a tak ma być do końca tygodnia,no cóż.

Dzisiaj byłam u ortodonty.Wróciłam wcześniej niż zawsze i zabrałam się za naukę,czyli nic szczególnego.Kocham biologię normalnie.

Co do zdjęć. Fryzurę mam taką samą,ponieważ z takimi włosami poszaleć zbytnio nie można i jestem ciekawa czy ta osoba która mi zwróciła na to uwagę jest taka idealna i ma każde zdjęcie różne.Jak ja dodaje zdjęcia to robię kilka zdjęć w jednym czasie ( w jednej fryzurze,ten sam ubiór i sceneria).Nie jestem ostatnio zbytnio kreatywna,żeby robić jakieś "inne" zdjęcia.

Może napisze coś jak będę mieć neta.

Żegnam ! ;-)

pytania ? CLIK !

niedziela, 3 czerwca 2012

Ciężko zasnąć,gdy w głowie tyle myśli

Hello.
Dzisiejszy dzień czuję,że będzie zabiegany więc notka na szybko.
W skrócie:wstałam wcześnie,umyłam się ogarnęłam i zrobiłam coś dobrego.Obiad właśnie się robi-robię sobie przerwę.Dzisiaj dość "kalorycznie".Mam w planach dzisiaj zrobić grilla,zobaczymy jak to wyjdzie bo plany się bardzo szybko zmieniają.

Przed chwilką obcinałam sobie spodnie na szorty,jestem raczej zadowolona.Trzeba zmieniać stare rzeczy na nowe ! Już kilka rzeczy w mojej szafie zostało "zmodernizowanych".Zdjęcia może porobię wieczorem lub jutro ;-)

Jutro poniedziałek-najgorszy dzień tygodnia.Niby na 8.55 ale nudne lekcje.Cieszy mnie już sam fakt,iż czwartek i piątek wolny !;-)

W piątek mecz-oczywiście trzeba obejrzeć.Popcorn już kupiony i prawie wszystko naszykowane.Trzeba tylko trzymać kciuki za Huberta.! wiesz o co chodzi :D

Postaram się napisać więcej wieczorem ;-)
na hardcore , zimno ale co tam trzeba się rozebrać Y .

-Ada,Ada,Ada : O
-co? : O
-Zdjęcie z autobusem !:D
-Yay , mamy autobusy ! :D


do później !

sobota, 2 czerwca 2012

Jeśli już o coś zabiegasz-idź na całość

Więc wyszłam z Adą połaziłyśmy-nbr i nasze okolice. Zaczęło padać więc wracałyśmy w stronę domu , później słońce.Oczywiście małe problemy z aparatem , wrrr ale dałyśmy radę:3

Zdjęcia są mało ostre niektóre,ponieważ Ada ma zajawkę na nieostre zdjęcia.Ogółem dzisiejszy dzień był nawet spoko.Jak szłyśmy po mieście wpadły nam w oko piękne buty *.*.Nie no cudowne.Brak słów.

Dzisiaj mało postów bo jakoś brak chęci i czasu.Jutro coś dodam na sto ;-)
Jutrzejszy plan to nauka i spotkanie się z Hubertem , trzeba się pożegnać ;-( ! Jakoś mi się nie widzi tydzień bez Ciebie Kotku <3

Plany na wakacje dość obiecujące;-) zobaczymy czy się spełnią !

 Przemyślenia nad nowym życiem,czy jest takie jak powinno,co zmienić.Czy zawsze tak sobie wyobrażaliśmy swoją przyszłość?

Ktoś kiedyś bardzo trafnie ocenił-łzy to krwawienie duszy.

38 dni <3






Nie jestem niemiła.Jestem realistką,a rzeczywistość często bywa okrutna

W wolny dzień wstać o 9 ,nie spodziewałam się.W sumie to nie wyspałam się bo za długo spałam.Rano szybko się wyszykowałam i poleciałam z psem do fryzjera,koło 12 poszłam jeszcze połazić po mieście-oczywiście trzeba było coś kupić.Mama już kazała mi wybrać prezenty na imieniny,chociaż do nich jeszcze trochę czasu jest.

W ostatnim czasie zauważyłam,że stałam się pesymistką.Nie widzę tych dobrych stron tylko te najgorsze.No cóż-bywa.Nie każdy musi być "nastawiony pozytywnie" do świata.W poprzednim tygodniu dużo się denerwowałam,kłóciłam co źle wpływało na moje zdrowie.Dużo stresu,mało snu.

Plany na dziś.Zaraz zjem obiad i położę się oglądać film.Później nie wiem,może wyjdę.W ostatnich dniach zastanawiałam się na jaki kolor przefarbować włosy i chyba jednak zdecyduje się na blond.Czekoladowy brąz przełożę na dalszy plan.

Pozdrawiam wszystkie osoby,które zadają pytania dotyczące mojej osoby do innych.Nie rozumiem kogo interesuje to kto mnie lubi kto nie.Kto ze mną lubi wychodzić na dwór,dlaczego nie mam dobrych relacji z Natalka skoro kiedyś się z nią przyjaźniłam-nie wasz interes dlaczego tak jest a nie inaczej.Myślę,że jakbyśmy chciały to byśmy to powiedziały ale skoro nie poruszamy tego tematu tzn,że nie chcemy o tym rozmawiać,prawda?

Napiszę później.